Pokazywanie postów oznaczonych etykietą filozofia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą filozofia. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 2 kwietnia 2026

Bretarianizm vs kanibalizm

Bretarianizm czyli to co miało być podstawą naszej ewolucji byśmy byli pojazdami "elektrycznymi" a nie 'spalinowymi' a więc istotami bardziej eterycznymi niż materialnymi. 

Nasi przodkowie Adama i Ewy dalej istnieją w wersji jaką my znamy jako istoty duchowe (aniołowie, demony, duchy) bo grzech pierworodny to spożycie pokarmu, który zagęścił energię w materię. 

Można powiedzieć, że człowiek był pośrednią wersją istoty, między dwoma światami duchowym i materialnym jako coś co w naszej kulturze znane jest z mitów o elfach. Delikatne formy pokarmu jak nektar (ambrozja) czy ładowanie się energią słoneczną wystarczyły by ciała działały na zupełnie innych zasadach niż dzisiejsze, ociężale ludzkie konstrukcje. 

Nie od dziś wiadomo, że głodówka przynosi wspaniałe efekty choćby w tym, że człowiek zaczyna czuć się lekko, oczyszcza się z tego czego organizm nie może strawić i co wywołuje ociężałość. 
Gwoździem do przysłowiowej trumny stało się spożywanie mięsa, którego nasze enzymy trawienne nie są w stanie strawić w ciągu doby. 
Jeśli popatrzysz na drapieżniki to polują one rzadko bo ciało ofiary zostaje w nich czasami na kilka tygodni a ich agresja jest wynikiem działania w nich wielu pasożytów. 

Pożywienie jest niczym innym jak paliwem a to, podobnie jak zwykle paliwo odpowiada za napęd i rodzaj ewolucji. 

Wlewając paliwo odrzutowe musimy wiedzieć, że ewolucja zacznie galopować a nie biec spokojnym rytmem. 

Bretarianizm w dzisiejszych czasach gdy ludzie są uzależnieni od pokarmów wydaje się niemożliwy do przywrócenia natomiast warto uświadomić sobie, że energia słoneczna, gdy wystawia się ciało na jej działanie, powoduje, że skóra i ciało zaczynają wytwarzać substancje mające zapewnić organizmowi samowystarczalność energetyczną. 

Owszem, gdybyśmy nie 'nauczyli' się rolnictwa bylibyśmy albo całkowicie istotami eterycznymi albo krasnalami, które spotkała sierotka Maryja (pisownia celowa dla uważnego i inteligentnego odbiorcy). 

Z jednej strony cudowne poczęcie Ziemi, z której prochów (materii organicznej) powstała pierwsza przemiana eteru w materię była ogromnym sukcesem dla Natury z drugiej jednak, owo dziecko w rezultacie stało się smokiem pożerającym dziewice (delikatną jagnięcinę) i urosło do rozmiarów Nefilim. 

Nefilim to olbrzymy odpowiadające mocnemu zagęszczeniu energii czyli umięśnionym ludziom. To miał być efekt docelowy to prawda - posąg Dawida jako człowieka witruwiańskiego czyli całkowicie rozwiniętego materialnie. 
Zamiast tego, przetworzone suplementy i mieszanie genów ludzkich ze zwierzęcymi stworzyło karykaturę gatunku ludzkiego, frankensztajnów z przerośniętym ego, którzy pożerają wszystko i wszystkich żywiąc się energią tłumów. 
Tak powstała cywilizacja tłumoków, obecna cywilizacja. 
Jeśli popatrzymy na zapis człowieka boskiego - Adama to bez problemu znajdziemy sekret ewolucji istoty doskonałej - samotność. 
Samotność jako metafora bretarianizmu czyli nie karmienia się obecnością drugiego człowieka lub co najwyżej, uwicie sobie partnerstwa i prowadzenie własnego 'gospodarstwa rodzinnego' by spożywać miłość w nim wytwarzaną a nie komercyjne emocje potrzebne duchowi jako pokarm. 
Bo przykład bretarianizmu bardziej odnosi się do pokarmu duchowego niż klasycznego nie spożywania pokarmów. 

Jesteś tym co jesz i jeśli żywisz się obecnością i energią innych ludzi to nimi się stajesz. 

W samotności człowiek nie karmi się energią drugiego człowieka, karmi się tym co rośnie w jego ruchu, osobowości. Wtedy człowiek staje się Źródłem, Wszechświatem, Ogrodem Eden, który daje samowystarczalność. 
Tylko wtedy człowiek ewoluuje we właściwym sobie kierunku gdy z uwagą dobiera pokarm nie tylko fizyczny ale i duchowy (nie samym chlebem człowiek żyje).

Gdybyśmy mieli możliwość zobaczenia naszych osobowości to zobaczylibyśmy jak otyłe i opasłe są przez to czym karmimy nasze oczy i uszy. 
Medytacja jest postem, głodówką, oczyszczaniem się z energii innych ludzi by móc dotrzeć do samego siebie i skosztować własnej energii JAM JEST. 
Żyjemy w dualnym świecie gdzie istoty materialne wykluwają się z jaj jako indywidualne osobniki lub będące na smyczy pępowiny tworząc system przywiązania do innych. 
Chcesz wiedzieć do jakiej grupy Ci bliżej? Napisz na naturologia@protonmail.com 

czwartek, 31 lipca 2025

Kobieta wyznaczyła nowy kierunek ewolucyjny, w którym żyje część społeczeństwa jako potomkowie archetypicznej Ewy.

Bądź sobą. Bo po co być jak ktoś inny? 
Ktoś inny ma już w swojej głowie lokatora, jest nim jego osobowość. 

Gdy stajesz się jak ktoś to jakbyś odbierał mu cząstkę jego personalności, kradł, wciskał się na siłę do czyjegoś domu bo w swoim nie czujesz się dobrze i komfortowo. 

Twoja głowa to mieszkanie dla ducha to tam jest to słynne niebo opisane w Biblii i to w tym świecie są wszystkie Jezusy, cheruby, ewangeliści wymyślający opowieści, odbywają się apokalipsy. To tam był słynny Eden - tak, to właśnie w niebie wszystko było jako na myśli. Miało stać się, być scenariuszem czyjegoś życia ale Ona stwierdziła - chcę być jak Ty, a nie jak JA i odebrała komuś jego życie, zostawiając go bez domu dla jego personalności. Spodobało się kobiecie być w spodniach, w skórze mężczyzny, być kimś innym. 

Raj się utracił z chwilą tej zamiany. Niebycie sobą to bycie niebytem. 

Gdy nie jesteś sobą, tylko jak ona 'Ewa' co pomyślała, że lepiej być kimś innym niż się jest to w rezultacie tworzysz rzeczywistość, z której i tak nie będziesz zadowolony. W konsekwencji takiej ewolucji społecznej żyjemy, takiego grzechu pierworodnego popełnionego przez osobowość, która zrzekła się bycia sobą na poczet bycia kimś innym. 

Żeby być szczęśliwym, naprawdę szczęśliwym, musisz być sobą, żyć w swojej bajce - ona jest rajem, po drugiej stronie lustra i jak najrzadziej przechodzić na drugą stronę, gdzie żyją ponoć normalni ludzie. 

Oni nie są normalni. Oni są kimś, kim kazano im być byleby nie byli sobą i to stworzyło krainę zwaną Matriks - gatunek nieosobowościan. 

Życie to ciało i duch, duch to ta część istoty ludzkiej, którą znamy pod nazwą Bóg. Każdy ma innego Boga stąd napisano: 

"Nie będziesz mieć innych bogów oprócz mnie" to powiedział duch do swojego przypisanego człowieka. 

Masz się na nikim nie wzorować. Masz dotrzeć do Boga jako swojego ducha, który czeka by Ciebie w świecie materialnym realizować w najlepszym z możliwych dla ciebie kierunku. Duch jest kierowcą twojego ciała a wiadomo, że pojazdów nie wolno nikomu pożyczać. Adam pożyczył Ewie a ona jego pojazd roztrzaskała. 

A oni? 

Będą pukać się w czoło i mówić: czemu nie jesteś jak my? Czemu nie chcesz się podporządkować? 

Odpowiedź wtedy im: 
Wypełniam tylko swój życiowy obowiązek, nakaz, przyrodzenie by przyjąć i zaakceptować coś co jest integralną częścią mnie, której Wy nie pozwalacie się zintegrować narzucając mi wasze wzorce. 
Nie mogę być kimś innym niż jestem bo to oznacza śmierć za życia, bycie czyjąś kopią, a JAM JEST oryginałem siebie. 

Wypedzam więc Ewę tam gdzie jej miejsce, do jej bajki, niech odpełznie skąd przypełzła, żegnam ją Wężownikiem co to jad z Niej wykorzystał by uleczyć zatrucie jakie wywołała w rodzie ziemian. 
Ta oto personifikacja Ewy pokazuje, że nie można stawać się na podobieństwo Boga, naśladować kogoś, kto nam imponuje bo naszym przykazaniem jest być sobą Ewy Ewami, Adamowie Adamem. Amen.


Matka. Dzień Matki. Dzień Ćmy.

Dzisiaj powiem ci coś czego sam nigdy nie słyszałem a odnosi się do matki jako do tego co uznajemy w naszej cywilizacji za święt...