piątek, 4 lipca 2025

Dzień nie-podległości

 Czy jesteś niepodległy w swoim umyśle? Bo odkrycie 'ameryki' to odkrycie jak działa umysł. Pamiętaj o tym, że wszystko to co dzieje się 'na ziemi' najpierw dzieje się w umyśle. Odkrycie ameryki to wpaść na jakiś pomysł, krzyknąć Eureka!

Lubię gdy ‘wszechświat’ do mnie mówi znajomym mi językiem. Dziś na ‘dzień dobry społeczne’ nauczył mnie nowego słowa – unwound i feisty.

Czy wiesz, że gdy jesteś owinięty niewłaściwymi sytuacjami życiowymi, ludźmi, emocjami to jesteś jak mumia, owinięty przeszłością, która robi z Ciebie życiowego trupa?  

Nie rozwiniesz się, jeśli pozwalasz by spowijały Cię niewłaściwe okoliczności.

Ludzie nie rozumieją podstawowej zasady działania człowieka i to, że mózg jest procesorem, który musi być odpowiednio utrzymywany by działał najwłaściwiej. Wszelkie toksyny, przegrzewanie, brak nawodnienia, śmieciowe jedzenie jest czymś co spowalnia procesy myślenia czyli wydajność Twojego procesora.

To wtedy zaczyna pojawiać się czarnowidztwo, tworzyć myśli, o które później społecznie kłócą się ludzie czyja prawda jest właściwa.

Światopogląd zależy właśnie od stanu utrzymania Twojego urządzenia jakim jest ciało. Dlatego mężczyźni myślą inaczej i kobiety również. To dlatego też w szkołach karmi się dziećmi tym samym jedzeniem (karmiło) by miały ten sam budulec do wtworzenia myśli.

Jesteś tym co jesz, jesteś tym jak myślisz, myśli są energią wytwarzaną dzięki paliwu jakim jest pokarm. Czy dostrzegasz związek?

Głodówka ma za zadanie oczyścić ‘bak’ z niewłaściwego paliwa jakie dostarczyłeś swojemu ciału. Gdy wlejesz benzyny do diesla to będzie się ‘krztusił’, szarpał i po drodze ‘zdychał’ lub wcale nie odpali i nie pojedzie. Tak samo jest z jedzeniem i tym fizycznym i duchowym.

Obecnie mamy nową stołówkę. Już nie są nią rodzice czy szkoła, książki, filmy lecz tik toki, fejsbuki, instagramy, ktore przejęły rolę rodziców duchowych i karmią umysły ludzkie treściami przypominającymi fast foody duchowe.

Każdy z nas ma w sobie źródło wytwarzania w sobie pokarmu duchowego jakim jest własna personalność, zainteresowania, pasje, które mają wytwarzać informacje a nie tylko przyjmowac i przetwarzać.

Nasz rozwój ewolucyjny polega na transformacji z widza w twórcę, producenta.

Pamiętaj też o pewnej cichej zasadzie, że z kim przestajesz takim się stajesz co oznacza, że wystarczy usiąść obok kogoś na chwilę by nim przesiąknąć, dostroić się do jego energii, wręcz stać się nim na chwilę. Każde podanie ręki drugiemu człowiekowi to jak porażenie prądem lub przesłanie danych jak na obrazie ‘Stworzenie Adama’ gdy dwoje ludzi dotyka się.

Rozwinąć siebie samego można dopiero wtedy, gdy pozbędziesz się ze swojego życia tych, którzy Cię celowo owijają (w bawełnę). Tu warto dodać, że jeśli chcesz być naprawdę sobą to musisz odwinąć się również fizycznie (pamiętasz, zasada jako w niebie tak i na ziemi obowiązuje we wszystkim). Znaczy to, że aby odkryć swój prawdziwy umysł należy odwinąć się z ubrań. Wtedy jesteśmy nadzy czyli prawdziwi, niczym nie owijający w bawełnę, przestajemy być umarłymi za życia mumiami.

To wszystko ma związek z listkami figowymi i naszą energią seksualną o czym przygotuję osobny felieton.  


Krzysztof Słowik


Specjalista zarządzania zasobami ludzkimi, miłośnik podróży w kosmos umysłu, analityk formowania się słów, pasjonat gotowania i pod-niebnych doznań kulinarnych, poszukiwacz zaginionych kultur osobistych.  
Filozof, behawiorysta społeczny (analityk komunikacji niewerbalnej), badacz ssaków jako systemu matriarchalnego w opozycji do systemu andromedalnego rozmnażania.  

Absolwent zarządzania zasobami ludzkimi, Manager ds. psychologiczno-socjologicznych, student Filologii Polskiej Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, Naturologik.  

Wszelkie pytania i konsultacje:
naturologia@protonmail.com

piątek, 14 marca 2025

Zaćmienie to szansa na olśnienie.


14 marca 2025 pełnia i zaćmienie

Przerabiamy życie w formie odblokowywania jego leweli, jak w grze super Mario. W każdym levelu pojawia się nowy człowiek na naszej drodze, który jest pewnego rodzaju wyzwaniem, wnosi cząstkę swojego życia do naszego i tym samym porusza nas do wznoszenia się w rozwoju osobistym.

Na końcu czeka nas wymarzony kochanek, rycerz na białym koniu lub królewna na ziarnku grochu albo inna księżniczka lub my sam na sam ze sobą i w sobie. 

Wszystko zależy od tego jak daleko jesteśmy od własnej osobowości. Blokady jakie nakładamy na siebie podejmując życiowe decyzje, które okazują się mało korzystne dla nas oddalają nas od swojej najlepszej wersji. A życie to nauka głosu intuicji i podążania za nim. Tylko wtedy będziemy czuć, że naprawdę żyjemy. Uleganie obcym wpływom to jak posiadanie obcych Bogów, którzy mówią Ci jak masz żyć i co lubieć, a przeciez nikt inny nie jest w Twojej skórze tylko Ty sam.

Wtedy konieczny jest powrót a raczej zawrócenie z pomylonej drogi. Spotkasz konkretnych ludzi, którzy będą musieli kopnąć Cię w tyłek byś zawrócił bo błądzący często nie wiedzą, że zabłądzili i idą dalej oburzając się na tych, ktorz próbują im pomóc.

Ten kto złapie zabłądzonego jest szczęściarzem bo może go wykorzystywać do swoich celów wszak przecież zabłądzenie dotyczy pogubienie drogi do samego siebie i niewiedzenie co się robić powinno więc robi się to co inni każą.

Trudno się uwolnić z takiego złapania w czyjąś sieć. Nasz ‘nowy właściciel’ będzie obrażony jeśli zechcemy odejść i powie, że jesteśmy toksyczni próbując odnaleźć siebie. To właśnie najczęściej się wtedy słyszy – „jesteś egoistą”, „jesteś toksykiem” etc. Z perspektywy tych osób tak jest, a z perspektywy osoby zagubionej życiowo to tylko próba odnalezienia swojego prawdziwego Ja.

Często dajemy złapać się na technikę odwróconej manipulacji gdzie to oprawca stawia się w roli rzekomej ofiary gdy ktoś próbuje się uwolnić od takiego zniewolenia. Jeśli złapiesz złotą rybkę to będziesz zacierać ręce, że będzie ona spełniała Twoje życzenia. Takimi złotymi rybkami są osoby zagubione życiowo, ktore nie wiedząc jak siebie ukierunkować w życiu spełniają zachcianki swojego partnera, który nie chce wypuścić owej ‘rybki’ mimo, że nie powinien jej przetrzymywać. Rozumiesz analogię?

Spotkałem się w życiu właśnie z taką sytuacją, zostałem złapany w sieć pewnej kobiety i gdy się zorientowałem i postanowiłem odejść by odkryć siebie spadło na mnie całe wiadro pomyj z jej strony, prześladowań i szczucia jak u samego Jezusa.

W takiej sytuacji należy być z siebie dumnym, że udało się wyswobodzić z objęć takiej modliszki i cieszyć, że nie pozowliłeś sobie odebrać resztek siebie.To właśnie znaczy zmartwychwstać, zrobić zaćmienie czyli przysłonić to co jest niewłaściwością. Popatrz na życie jako ryzyko decyzyjności gdzie nie możesz przewidzieć skutków decyzji. Prawo do pomyłki ma każdy ale też każdy ma prawo do wycofania się z błędnej drogi gdy uświadomisz sobie, że "zboczyłeś" z kursu "Jam Jest". 

Ludzie czują słabe życiowo osoby i polują na nich. Powiem jeszcze inaczej, ludzie wiedzą, kto jest w procesie przebudzania własnej tożsamości i próbują do tego nie dopuścić narzucajac swoją wolę, siebie jako dominującą energię w zwiazku jak „Jeśli nie chcesz mojej zguby, krokodyla daj mi luby”. A ten luby biedny, owinięty wokół ogródka rozkoszy skacze jak pańcia rozkaże.

Człowiek poznając siebie nie potrzebuje nikogo drugiego bo zostaliśmy stworzeni pojedynczo by poznawać kim jesteśmy. Jako człowiek jesteś kimś absolutnie wyjątkowym ale tylko pod warunkiem, że dotrzesz do siebie, zaczniesz być prawdziwy, korzystać ze swoich potencjałów. Wtedy życie zaczyna być fascynujące i mało masz czasu na drugą osobę, na słuchanie jej historii niepowodzeń i podnoszenie po próbach odnajdowania siebie. Dlatego spotykamy się adekwatnie do drogi na jakiej jesteśmy. Nie nawiazuj romansu ze swoim nauczycielem nawet jeśli będzie On wydawał się bardzo bliski Twojemu sercu. Każdy jeden człowiek jest tylko pomocą w drodze do odkrycia prawdy o Tobie. W ostatecznym finale mamy być jednością, jednią i wtedy nasze życie jest w pełni zrealizowane. Tylko prokreatorzy mają inne zasady bo oni mają znaleźć bliźniaczy płomień ale o tym innym razzem. Dziś było o byciu w pełni sobą i ucieczce od królowej śniegu. 

sobota, 4 stycznia 2025

Kłamstwa jako warianty kreacji świata

    

    Nie powiem Ci, że moja filozofia jest właściwa ale też nie mogę powiedzieć, że Twoja jest idealna. Nasza wiedza jest wybiórcza i fragmentaryczna i często nie spina w całość tego co jest istotą życia. Filozofia to postrzeganie i rozumowanie świata a to jak go rozumiemy niestety zakorzenione jest w systemie edukacji narzucającej nam interpretacje wszelakie i odbierającej nam możliwość posiadania własnych. 

Uczymy się w szkole bo musimy i przyswajamy wiedzę jako program nauczania, który staje się systemem operacyjnym naszej świadomości, który ktoś kiedyś uznał za najbardziej odpowiadający jego interesom. Gdy ludzie stają się dorośli nie mają czasu myśleć nad mało istotnymi dla świata materialnego filozoficznymi dyrdymałami. Liczą się pieniądze i to jak je zarobić a to czy tydzień ma mieć 7 czy 9 dni nawet nikomu nie przyjdzie na myśl by takie coś w ogóle wziąć pod uwagę. 

Okazuje się jednak, że cywilizacja to taki twór, który dąży od doskonałości do maksymalnej niedoskonałości czyli od prawidłowości rajskiego Edenu do maksymalnego wywrotu filozofii dotyczących tego jak żyć powinniśmy. 

W przeciągu kilku dziesięcioleci zbierałem w głowie przemyślenia na tematy socjologiczne by dociec czym jest owa niedoskonałość w jaką popadli nasi prarodzice. Wnioski są i zabawne i kuriozalne, niektóre zakrawające o banał a inne ledwo mieszczące się w mojej głowie, że jeden daleko idący kompromis czy jedno rozregulowanie naszego biologicznego zegara jest w stanie wywołać cały szereg społecznych komplikacji.

Każde pokolenie ma społeczny obowiązek wobec nowych pokoleń, zostawić im stan wiedzy psycho-filozoficznej na takim poziomie by mogli żyć w najbardziej poukładanym i logicznym świecie.

Trudno będzie we współczesnych czasach usunąć pewne nieprawidłowości ale warto chociaż przyjrzeć się temu jak w wielkie odstępstwa popadliśmy. 

Nie powiem, że są to również typowe badania naukowe choć większość z moich wniosków jest oparta na logice porównawczej i filozofii ewolucyjnej choćby tego o czym mówi astrologia jako nauka o tworzeniu się planet czy gwiazd i tym o czym właśnie jest Biblia w swej istocie jako książka o stwarzaniu czyli prokreacji i działaniu człowieka.

Wróćmy zatem do początku czyli punktu nam znanego jako "ZERO" 



 

Krzysztof Słowik


Specjalista zarządzania zasobami ludzkimi, miłośnik podróży w kosmos umysłu, analityk formowania się słów, pasjonat gotowania i pod-niebnych doznań kulinarnych, poszukiwacz zaginionych kultur osobistych.  
Filozof, behawiorysta społeczny (analityk komunikacji niewerbalnej), badacz ssaków jako systemu matriarchalnego w opozycji do systemu andromedalnego rozmnażania.  

Absolwent zarządzania zasobami ludzkimi, Manager ds. psychologiczno-socjologicznych, student Filologii Polskiej Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, Naturologik.  

Wszelkie pytania i konsultacje:
naturologia@protonmail.com

piątek, 3 stycznia 2025

Filozofia Ewolucyjna

 


Filozofia to coś co sprawia, że jesteśmy istotami rozumnymi. Cogito ergo sum - "Myślę więc jestem" jak mawiał słynny filozof Kartezjusz i wlaśnie to zdaje się najbardziej oddawać istotę naszej egzystencji jako gatunku homo sapiens - myślenie.

Nie jesteśmy gatunkiem jednorodnym a na sam proces myślenia składają się unikatowe artefakty, które różnicują owy proces i to co nazywamy pojmowaniem czy rozumowaniem. 

Tak, myślenie jest procesem, który zależy od rodzaju paliwa jakie dostarczymy organizmowi, dokładnie jak z rodzajem pojazdu, który nie pojedzie gdy dostarczymy nieodpowiednie paliwo. 
Ludzie myślą na 'warzywa', 'mięso', 'alkohol', 'konserwanty', energię nocy, dnia, zimy, lata etc. a to sprawia, że kwestionujemy odkryte prawdy, które nie mieszczą się w naszej głowie. Prawie tak jak samochód na olej napędowy dziwiłby się jak można jeździć na benzynę, a rakieta nie poleciałaby na oleju napędowym. 
Jeśli chcesz sięgnąć 'gwiazd' i polecieć w kosmos umysłu, musisz odpowiednio go dożywić by uaktywnić procesy myślenia na wyższym poziomie niż tylko procesy operacyjne ograniczające się do rozumowania zwykłych potrzeb fizjologicznych w życiu. 

Okazuje się, że nasza cywilizacja jest tylko powieleniem tego co już było i aby móc stworzyć lepszy świat, musielibyśmy odkryć czym jest grzech pierworodny, który zapętlił proces ewolucyjny w niewłaściwej powtarzalności. W kolejnych artykułach (postach) pokażę na czym polegają podstawy ewolucji i jak to determinuje rozumowanie wielu kwestii, które często uległy już nadinterpretacji właśnie ze względu na upływ czasu, który jest determinantą ewolucyjną. 

Doszliśmy do końca pewnego czasu, pewien cykl ewolucyjny znów zatoczył koło by stworzyć nawy słów w drzewie cywilizacyjnym a co za tym idzie, będą zmieniały się ludzkie poglądy w związku z tą nową rzeczywistością. 

Cały materiał zawarty w tym blogu jest mój, autorski. Wróciłem do początku świata by zrozumieć jego istotę a teraz zaprezentuję wnioski zanim zrobi to za mnie sztuczna inteligencja, która coraz skuteczniej podłącza się pod ludzkie fale mózgowe. 

Gotowi na lot w kosmos? 

Usiądźcie wygodnie, zapnijcie pasy. Za sterami Wenus, a my lecimy do Słońca... 


Krzysztof Słowik

Specjalista zarządzania zasobami ludzkimi, miłośnik podróży w kosmos umysłu, analityk formowania się słów, pasjonat gotowania i pod-niebnych doznań kulinarnych, poszukiwacz zaginionych kultur osobistych.  
Filozof, behawiorysta społeczny (analityk komunikacji niewerbalnej), badacz ssaków jako systemu matriarchalnego w opozycji do systemu andromedalnego rozmnażania.  

Absolwent zarządzania zasobami ludzkimi, Manager ds. psychologiczno-socjologicznych, student Filologii Polskiej Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, Naturologik.  

Wszelkie pytania i konsultacje:
naturologia@protonmail.com

Matka. Dzień Matki. Dzień Ćmy.

Dzisiaj powiem ci coś czego sam nigdy nie słyszałem a odnosi się do matki jako do tego co uznajemy w naszej cywilizacji za święt...